wtorek, 5 lipca 2016

Waluta premium w grach - czy warto ?

Po baaardzo długim okresie "niepisania" postanowiłam nadać nieco życia mojemu blogowi, który z wszystkich trzech ma najmniej postów. Wpadł mi do głowy pomysł: mianowicie mogłabym napisać o walucie premium, którą tak chętnie proponują wszelakiej maści serwisy growe. Myślę, że niemal każdy gracz pokusił się kiedyś chociaż raz o wykupienie takiego pakietu. Mam na myśli oczywiście gry przeglądarkowe, które to niby są darmowe, a w praktyce ta darmowość jest nieco iluzoryczna, bo w wielu grach nie sposób otrzymać niektórych itemów (przedmioty, uzbrojenie itp.), jeśli nie zapłacimy ... no właśnie: za pakiet premium. Również i ja kilkukrotnie dałam się złapać na ten lep, ponieważ jest on niezwykle "słodki" i nęcący. Ale przyszła refleksja: czy naprawdę muszę wykupywać opcje dodatkowe ? Tak właśnie opuściłam wiele gier, bo nie dało się ich normalnie przejść, mając przeciętną cierpliwość co do tempa - nie, nie anielską ;)

Grałam jak dotychczas w doprawdy znaczną ilość gier przeglądarkowych, jednakże nieodmienną sympatię oraz chęć do grania zachowałam tylko do jednej. Chodzi tutaj o ... Wiejskie Życie, ale na Facebooku :) Można tam łączyć przyjemne z użytecznym, czyli rozmawiać / pisać ze znajomymi oraz grać jednocześnie. No tak, czyli jednak mam podzielną uwagę ? Hmmm ... Ale i tutaj także istnieje coś takiego jak dukaty, które się wykupuje. Parę razy owszem, nabyłam ten ekstra-środek płatniczy, ale potem zauważyłam, że mając już dosyć mocno rozwinięty staż logowań w grze, mogę obecnie co tydzień, i to za darmo, otrzymać pełne dziesięć dukatów. Można ? Można :) Ponadto tutaj posiadając cierpliwość rozwiniętą w stopniu przeciętnym, można grać sobie spokojnie i zaliczać poziomy. Tylko że trzeba naprawdę bardzo lubić sadzenie, sianie, zbieranie, podlewanie, nawożenie i pozostałe farmerskie działania. Ja właśnie do takich pasjonatów należę.

Wiele gier kusi nas piękną szatą graficzną (chociaż chylę czoła przed niezwykłymi dla mnie dokonaniami grafików), jednakże czy nie jest to sposób na przyciągnięcie graczy oraz sprawienie, wcześniej czy później, aby zapłacili ? Moim zdaniem jak najbardziej. Oczywiście na zachętę można otrzymać parę: rubinów, dukatów czy innych walut "ponadnormatywnych" ... Ale najczęściej jest to tyle co kot napłakał. Zaostrza tylko "apetyt" do gry. Co natomiast, jeśli nie wykupimy pakietu ? Ano gra potrafi się ciągnąć niemiłosiernie, a poziomy stają się niemal tak niedostępne jak przepaście. Przykładowo może tak być w Brave Little Beasties (które być może jeszcze opiszę na tym blogu), gdzie gra staje się z poziomu na poziom coraz trudniejsza i bardziej skomplikowana. Ograniczenia posiada też Uptasia czy Kapi Hospital.

Każdy z nas lubi miło spędzać czas wolny. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby były to gry. Musimy jednak zachować cierpliwość, jak też nie działać pochopnie, wykupując co i raz pakiet premium. W końcu istnieje przecież coś takiego jak waluta podstawowa, dzięki której również sporo zdziałamy. No i nie spędzajmy całych dni przy komputerze, nawet jeżeli mamy akurat mnóstwo czasu. Ciekawą alternatywą są ... gry planszowe, czyli "bez prądu" - potrafią one nierzadko zaabsorbować całą rodzinę czy grupę przyjaciół. Uczą konstruktywnego oraz logicznego myślenia, jak też i strategii - myślimy wówczas, jak pokonać przeciwnika. Można też czytać książki, które są wartością samą w sobie, a o ich zaletach nie będę się tutaj rozpisywała, gdyż są niewątpliwe. Tym samym kończę niniejszego posta, życząc miłej zabawy w granicach rozsądku. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz