Strefa gracza - grupa fanów gier na Google+. Dołącz i podziel się z nami swoimi ulubionymi grami oraz wrażeniami z grania !

Podejmę się pisania tekstów sponsorowanych na niniejszym blogu. Cena do uzgodnienia. Praca zdalna.

czwartek, 22 września 2016

Uptasia - gra z ukrytymi przedmiotami.

Od pewnego czasu zajmuje mnie co rano, oprócz Wiejskiego Życia, także inna gra przeglądarkowa - Uptasia. To interesująca forma rozrywki, którą dostarcza niemiecka firma Upjers. Naturalnie, jeśli używamy przeglądarki internetowej i komputera, gra jest w naszym rodzimym języku. Trochę inaczej rzecz się ma w przypadku smartfona - tu układ i przebieg rozgrywki ma tor odmienny, a językiem obowiązującym jest angielski. Ja jednak wolę grę tradycyjnie przez komputer :) Tak więc opiszę nieco tę właśnie formę grania. Ma ona swoje zalety, bo i ekran jest większy, i sama gra jakaś inna, w mojej subiektywnej opinii ciekawsza. Ale oczywiście każdy ma prawo wybrać, na czym chce grać oraz inaczej ocenić każdą z odmian Uptasii.

Czyli jednak przeglądarka. Po zalogowaniu się widzimy scenerię jakby rodem z gier budowlano-strategicznych, tym bardziej skomplikowaną, im wyższy mamy poziom. Jest to odrobinę mylące, ponieważ jedna z głównych budowli, willa obrazkowa, mieści w sobie liczne obrazkowe zagadki, to znaczy bawimy się w poszukiwanie ukrytych elementów albo w różnice między dwoma obrazkami. Dla mnie bardzo wciągające :) Logiczne łamigłówki to stały "punkt programu" Uptasii. Jednakże w tej nieszablonowej gierce możemy także wznosić poszczególne budowle, jak piekarnia, kwiaciarnia czy restauracja, i produkować w nich rozmaite towary. Mogą one być potem odsprzedane wirtualnym klientom, spacerującym po rynku. I tutaj mamy drugi ważny budynek, czyli właśnie rynek. Nie zawsze korzystam z jego dodatkowych funkcji, jak przegląd fabryk (pan za biurkiem), handlarz towarami specjalnymi (mężczyzna przy stoisku, machający ręką, co dodatkowo zwraca uwagę) czy konik uwiązany do poprzeczki (po najechaniu na niego myszką widzimy informację, kiedy przybędzie następny klient w dorożce).

Mało klientów ? Czemu by nie postawić więcej domków mieszkalnych - mamy ich całkiem sporo (naturalnie nie wszystkie od razu dostępne), na przykład: Eberhardt, Eliza, Alfred, Friedolin, Adelajda czy Fryderyk. W ogóle budynki w Uptasii dzielimy na mieszkalne (domostwa), produkcyjne (fabryki), budynki specjalne i dioramy. Te ostatnie są miniaturowymi światami, jak świat zimowy, łąka czy baśń. Możemy w nich popisać się naszą kreatywnością. Niestety trochę kosztują :) Ale jest na co popatrzeć po ukończeniu pracy nad nimi :) Ja osobiście jeszcze żadnej nie posiadam, chociaż powoli przymierzam się do pierwszej mojej dioramy, dostępnej za obrazkowe kryształy, czyli "Wielkiej łąki". Czas pokaże, czy uda mi się zebrać odpowiednią ilość tej waluty.

Obrazkowe kryształy to jeden z wirtualnych środków płatniczych w Uptasii. Dostępny jest w Obrazkowej Wieży. Tam od poziomu bodajże 7 możemy zgadywać dodatkowe obrazki. Tak w ogóle to za kompletnie "wyczyszczony" obrazek (to znaczy znajdziemy wszystkie ukryte przedmioty czy dostrzeżemy wymagane różnice) otrzymujemy zwykłą walutę (dukaty) oraz punkty doświadczenia, dzięki którym przejdziemy kolejne poziomy. Są jeszcze rubiny, ale to już bardziej "ekskluzywna" moneta. Ponadto ważnym elementem gry są magazyn i sklep. Pierwszy służy oczywiście gromadzeniu wyprodukowanych towarów zwykłych oraz zdobytych specjalnych, w drugim kupujemy budowle, obiekty dekoracyjne lub zwierzęta domowe, które mogą dać nam dodatkowe profity - punkty doświadczenia, dukaty itp. Podsumowując: gra jest warta wzmianki o niej, gdyż łączy elementy logiczne, strategiczne i budowlane. Można w niej spędzić sporo czasu, ćwicząc umysł i doskonale się bawiąc. Jeśli też chcecie w nią zagrać, zapraszam do kliknięcia poniższego linka:

https://uptasia.upjers.com/pl/

piątek, 9 września 2016

Wiejskie Życie - problemy i trudności.

Dzisiaj postanowiłam skupić się na tym, co mnie "boli" na facebookowym Wiejskim Życiu. Gram już od dawna, bo zaliczyłam właśnie 167 dzień logowania. To daje mi status średnio zaawansowanego gracza (poziom 37). Tak więc co nieco mogę już o grze powiedzieć. Ogólnie rzecz biorąc lubię w niej uczestniczyć, a uprawy, zbiory i produkcja są dla mnie doprawdy satysfakcjonujące. Jednakże gierka ma swoje mniej "fajne" strony. Otóż: chronicznie brakuje mi dukatów (waluty premium). Nie mam zamiaru jej dokupywać, bo to kosztuje. Pozostaje mi więc opcja cotygodniowa, w której na obecnym poziomie otrzymuję 11 dukatów raz na 7 dni. Tylko, że ... to czasem za mało :( Realizując okazjonalne misje specjalne - wymagające często dukatów czy budując maszyny, potrzebowałabym ich nieco więcej :) A pozostaje jeszcze planowana Wodna Farma za 30 dukatów albo za 150 tysięcy monet. Niestety co do monet, to zbieram je akurat na powiększenie głównej farmy.

No właśnie - powiększenie rozmiarów głównej farmy ... Obecnie w moim wirtualnym gospodarstwie panuje niejaka ciasnota. Całe szczęście, że posiadam pojemny magazyn, ale i jego ciągle rozszerzana przestrzeń w końcu się skończy. Poza tym mam zasadę, że umieszczam w nim tylko maszyny. Tak jakoś :) A jeśli chodzi o habitaty zwierząt, to wolałabym, aby były widoczne, jako świadectwa misji, które przeszłam. Czyli koniec końców miejsca trochę za mało :) Zbieram obecnie skrzętnie i systematycznie monety, aby zarobić sobie na jakże upragnione powiększenie farmy głównej. Jeszcze dużo mi brakuje, więc wypada uzbroić się w cierpliwość :) Szkoda, że suma monet, wymaganych do poszerzenia rozmiarów tejże farmy jest tak wysoka (teraz potrzebuję 600 tysięcy monet, a mam ... 258 tysięcy).

Niektóre maszyny do ukończenia ich konstrukcji wymagają całkiem sporo dukatów. Nie mówię tu o misjach, które jakoś udaje mi się przejść, ale o coraz to nowych urządzeniach, dozwolonych wraz z kolejnymi poziomami. Tu niestety trzeba zaczekać, czasem dosyć długo, na cotygodniowy bonus w postaci wymienionej waluty premium. Oczywiście nie muszę ich budować, ale są potrzebne do zaliczania zadań z Domu Handlowego, a to z kolei przynosi nam całkiem wymierne zyski, jeśli chodzi o wzrost liczby zwykłych monet. Przypominam: trzeba je naprawdę dłuuuugo zbierać, aby powiększyć farmę.

Jeszcze jednym problemem, który występuje w grze, to "martwi" sąsiedzi. Chodzi o osoby, które najprawdopodobniej zrezygnowały z grania i w związku z tym nie mogą odwiedzać naszej farmy. W sumie, jeśli ma się pozostałą, w miarę liczną gromadkę przyjaciół aktywnych, nie jest to tak znowu wielka trudność. Mimo wszystko sąsiedzi mogą nam pomagać w szybkiej budowie maszyn, dodając przy odwiedzinach kolejne ich elementy, a to już jest nie bez znaczenia. Ja sama staram się odwiedzać swoich wirtualnych przyjaciół w miarę regularnie, a oni wówczas mogą odwdzięczyć się tym samym. Niestety zauważyłam, że takie wizyty z ich strony mają miejsce ... dosyć rzadko :( Po prostu nie wszystkim się chce ...

Podsumowując: gra Wiejskie Życie poprzez Facebooka jest przyjemna, chociaż niepozbawiona pewnych mniej satysfakcjonujących stron. Sąsiedzi, powiększanie farmy, dukaty ... to nieco utrudnia całą rozgrywkę. Uważam jednak, iż gra pozbawiona jakichkolwiek trudności nie istnieje. W końcu przecież producent musi na niej jakoś zarobić :) po to chyba została utworzona, no i chyba też dla niejakiej rozrywki graczy. Myślę, że biorąc to wszystko pod uwagę, nie zrezygnuję :) bo gierka ma swój urok. Zapraszam chętnych do samodzielnego wypróbowania i wyrobienia sobie własnej opinii:

https://apps.facebook.com/wiejskiezycie/