wtorek, 30 maja 2017

Forge of Empires i Epoka Żelaza.

Epoka Żelaza w grze Forge of Empires jest trzecią z kolei erą, przez którą przechodzić musi nasze miasto. Przypomnę, że dwie poprzednie to Era Kamienia Łupanego i Era Brązu. Dlaczego zaczęłam opisywać epoki dziejów naszego grodu ? Może dlatego, iż ... dosyć długo już tkwię w Epoce Żelaza :) Jest to stan faktyczny, chociaż awansowałam niedawno do Wczesnego Średniowiecza. Mimo tego większość moich budynków pochodzi z tytułowej epoki niniejszego posta. Mam więc podgląd na bieżąco :) Dużo łatwiej jest opisywać coś, co się widzi w chwili obecnej, a nie zamiast tego przypominać sobie dawno już wyburzone budowle. Tak, ponieważ z racji oszczędności miejsca przeznaczonego pod budowę czasem trzeba coś zburzyć, aby zastąpić to bardziej nowoczesnym budynkiem. W dodatku jego produkcja może być nam niezbędnie potrzebna. I w taki oto sposób, czasem żmudnie, czasem nieco szybciej, rośnie w siłę nasze miasto. Kolejne ery są drogą do rozwoju technologicznego oraz militarnego. Trwa również ekspansja na pobliskie krainy.

Pierwsze, co się zmienia wraz z nastaniem Epoki Żelaza, to wygląd ratusza. Zyskuje on dzięki niej odmieniony wygląd. Oczywiście awans ratusza na kolejny stopień rozwoju daje nam także większe przychody, podbudowujące nasz budżet miejski. Warto zbierać także przychody, odwiedzając domostwa naszych obywateli. Również ich mieszkania odmieniają się w opisywanej epoce. Moim zdaniem najbardziej przypominają one domki rzymskie, takie z pomarańczową dachówką. Ale i pozostałe budynki mogą kojarzyć się ze starożytnym Rzymem, jak chociażby bardzo charakterystyczny dla tego państwa łuk triumfalny, koszary legionistów czy łaźnia publiczna. Myślę, że swoje miejsce znalazłby też rzeźnik, stajnia wojowników, warsztat balist lub kozia farma. Te wymienione w ostatnim zdaniu obiekty z racji mojego niedostatku wiedzy tylko przypuszczalnie mogłyby pasować, chociaż sądzę, iż charakterystyczna pomarańczowa dachówka, kryjąca wierzchy budynków, mówiłaby sama za siebie.

Nie tylko jednak starożytny Rzym znalazł w grze swoje miejsce. Także i inne państwa są w niej obecne, jak chociażby dawna Japonia, z racji niedawno obchodzonego w Forge of Empires Święta Kwitnących Wiśni. Był to event z prawdziwego zdarzenia ! Kolejno wykonywane zadania dawały nam coraz to inne, różnorodne profity. I w końcu mogliśmy postawić u siebie budynki kojarzące się właśnie z Japonią. Z pewnością wielu z was wie, iż w Japonii tradycja przeplata się z nowoczesnością. Tym razem było coś z tradycji, czyli staw nishikigoi oraz skała sakura, rzekomo charakterystyczne dla Epoki Żelaza. Pozostałe elementy były rodem z odmiennych epok. Mimo wszystko zabawa była przednia i wcale nie czuło się presji czasu (na wykonanie zadań był ściśle wyliczony czas).

Wymienię jeszcze pozostałe budynki, które również twórcy gier uznali za odpowiednie dla Ery Żelaza - są to mianowicie: kamieniarz wapienia, strzelnica łuczników, odlewnia żelaza i ebenista (przetwórca hebanu). Naturalnie można było postawić też inne, ale tylko dla wymienionych starczyło mi miejsca. Uznałam je za najważniejsze z racji ważnej roli w wykonywanych zadaniach (po prostu trzeba je było zbudować, aby zrealizować konkretny quest), jak również z powodu zdobytych w trakcie ekspansji złóż surowców. W epoce żelaza odkrywaliśmy rudę wapienia oraz źródło drewna hebanowego. Korzystne więc było więc wzniesienie tych właśnie punktów przeróbki dla wymienionych dóbr. A na targowisku mogliśmy przehandlować je za inne, niezbędne nam w dalszym rozwoju towary. 

Na koniec chciałabym jeszcze dodać, iż chyba posiedzę sobie czas jakiś (mam na myśli dłuższy) w Epoce Żelaza. Niektóre budynki produkcyjne, towarowe albo obiekty dekoracyjne warto pozostawić w takim stanie, ponieważ mogą się jeszcze przydać. Aby awansować, przydałoby się też więcej miejsca, którego akurat mi niestety brakuje. Tak więc nie tak szybko przeprowadzę moje miasto do epoki Wczesnego Średniowiecza, chociaż tak naprawdę już w nim jestem. Chodzi mi jednak o zmianę wizerunku budowli na tę przypominającą wymienioną erę. Mimo wszystko Epoka Żelaza nie jest zła, chociażby z powodu całkiem niezłych jednostek militarnych, które jakoś tam radzą sobie w bitwach. A gdzie nie można walczyć, tam trzeba negocjować umowy handlowe. Każdy wybiera pasującą dla siebie opcję. I powiem jeszcze, że ta gra może wprawdzie nie jest w ścisłym tego słowa znaczeniu historyczna, jednakże może wypełnić nam długie wieczory albo i leniwe poranki. Zapraszam:

https://pl.forgeofempires.com/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz